#52

5/05/2015

Za nami prawie pół miesiąca urlopu, podczas którego nie udało nam się ani chwili odpocząć. W połowie kwietnia polecieliśmy do Paryża. Ogromne, piękne miasto. Jedynym jego minusem była ilość kolorowych ludzi (trochę rasistką się okazałam). W większości poruszaliśmy się po Paryżu pieszo, nocami wracaliśmy do hotelu metrem. Przywieźliśmy ponad 1500 zdjęć, których w sumie nie mieliśmy jeszcze czasu posegregować, dokładnie przejrzeć. 
Po powrocie na kilka dni pokazałam się w pracy, po czym pd koniec kwietnia znowu spakowaliśmy manatki i pojechaliśmy do mojego ukochanego Cieszyna na Kino na Granicy. 6 dni, ponad 100 filmów do obejrzenia. Oglądaliśmy średnio 5 dziennie. Miły to widok, kiedy zapomniany i niewykorzystany Cieszyn przez kilka dni tętni życiem. 

































2 komentarze

poobserwuj sobie: