# 65

8/11/2015

Od ponad 2 lat mieszkam na Górnym Śląsku. Trochę ponad rok temu staliśmy się szczęśliwymi, jedynymi najemcami wielkiego mieszkania znajdującego się w całkiem niebrzydkiej kamienicy, w centrum jednego ze śląskich miast. Niestety w naszym mieszkaniu strasznie wiało komuną, wymagało remontu. Zabraliśmy się do tego rok temu (klikklik i klik). Udało się nam wyremontować pół mieszkania, z którego są dzisiejsze zdjęcia. Druga połowa nadal wieje komuną i czeka cierpliwie na swoją kolej :)

W którymś momencie mieszkanie przestało być tylko mieszkaniem, a stało się domem. Wspaniałym domem, w którym osiągam mój ukochany święty spokój, mogę chodzić w samych gaciach, nie uczesać włosów, pokrzyczeć, kiedy tylko mam na to ochotę, nie sprzątać. Ściany wypełniły się zdjęciami, kanapa psem, życie Ukochanym i tysiącem małych detali, dzięki którym czujesz, że jesteś u siebie. 
To były dobre dwa lata, pomimo tego, że Górny Śląsk znacznie różni się od Śląska Cieszyńskiego, do którego przywykłam. U nas ludzie milsi, jacyś mniej roszczeniowi no i góry...

3 komentarze

  1. 'Dom to nie miejsce lecz stan'
    Fajnie jest osiągnąć taki stan
    Fajny ten dom :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już chyba starość powoli.

      Usuń
    2. Oj tam, nie starość... po prostu... stabilizacja! ;)

      Usuń

poobserwuj sobie: