#85

12/28/2015

Tegoroczne Święta Bożego Narodzenia wkurzały mnie jeszcze zanim się zaczęły. Było sporo nerwów przy kupowaniu prezentów. Potem przy pakowaniu prezentów. Przepakowywałam dzień przed Wigilią (stwierdziłam, że nie po to pół roku przed Świętami oglądałam na pintereście jak pięknie pakować prezenty, żeby w końcu zapakować je w gówniany kolorowy papier, tylko dlatego, że się wściekłam i poirytowałam).  Na szczęście w końcu udało mi się spakować i prezenty i nas, pojechaliśmy na dwie kolacje Wigilijne i udało mi się wyluzować (głównie przez wino chyba). Mnóstwo jedzenia, piękna pogoda, przecudowne wschody i zachody słońca w górach, kupa śmiania, masa kataru.































0 komentarze

poobserwuj sobie: