*118 - Mazury

9/21/2016

Mrągowo - wrzesień 2016.
Polecam najmocniej wybrać się na Mazury we wrześniu wszystkim, którzy chcą odpocząć w świętym spokoju.  Znaleźliśmy uroczy domek w Mrągowie, nad samym jeziorem Juno, w ciszy, pośród drzew, z kajakami, grillem i pomostem. 

Ze śląska wyjechaliśmy po 1 w nocy, zatem moja ulubiona pora  na podróżowanie samochodem (świt) spotkała nas już na Mazurach. Było pięknie.



Droga do naszego domku, z widokiem na Jezioro Juno. Od razu po przyjeździe postanowiliśmy rozejrzeć się po okolicy.









Tego samego dnia wybraliśmy się na spacer nad kolejne z mrągowskich jezior - Czos. Jezioro to znajduje się 15 minut spacerem od naszego domku. Jest nad nim amfiteatr, plaża miejska, wypożyczalnia sprzętu wodnego. Tam wypożyczyliśmy rower wodny, na który bez problemu panowie pozwolili nam zabrać psa.  Zoja najpierw niechętnie, ale potem się przemogła i chyba jej się podobało.










Kolejnego dnia poszliśmy z drugiej strony jeziora Czos, małe, miłe kamienice, kawiarenki, no i bary ;)

















Ostatniego dnia popływaliśmy kajakami po "naszym" jeziorze. Zjedliśmy pyszny obiad w barze mlecznym Przecinek". Jedzenie pyszne, obsługa miła, cena niska, a porcja nie do przejedzenia. Wszystko, co lubimy :)









0 komentarze

poobserwuj sobie: