*121 - jesienne inspiracje

10/05/2016

Nadeszła pierwsza fala jesiennej (nie)pogody i już jestem chora. Mam dla Was garść październikowych inspiracji (niekoniecznie najnowsza muzyka i filmy) i mój złoty środek na przeziębienie.

Na początek moja playlista z ostatnich kilku dni :
klik Piotr Rogucki - dobrze / Z Roguckim (i Comą) jest tak, że albo się go lubi, albo nie. Ja uwielbiam. Przy winie potrafię siedzieć kilka godzin ze słuchawkami, słuchać Comy i płakać bez powodu. Jesienią i zimą szczególnie. Bartek mówi, że o matko, o czym w ogóle są te teksty niezrozumiałe. Dla mnie to jest raczej pisanie wiersza, a potem układanie do niego muzyki. 
 klik Andy Hull - I'm not ready to forgive you - usłyszałam to kilka lat temu i wracam czasem
klik  Bon Iver - blood bank / usłyszałam wczoraj (!) Wiem, jestem strasznie do tyłu!
klik  Apparat - goodbye/ Kiedyś usłyszałam to chyba w Trójce. Lubię smaczną muzykę w takim klimacie. 

Filmy! Miałam ostatnio fazę na francuskie filmy (głównie komedie). Obejrzałam kilka, słabszych i lepszych. Były też polskie filmy. Zacznę od najsłabszych ; )
Zupełnie Nowy Testament - film o tym, że Bóg jest pijakiem mieszkającym w Brukseli i spędza czas na wkurzaniu ludzkości i obrażaniu żony. Ten film był tak męczący, że przewijałam większość, zajmuje drugie miejsce na mojej liście najnudniejszych filmów ever (Pierwszy jest Koń Turyński i chyba nic go nie przebije). 

Paryż - Manhattan - Babeczka ma już swoje lata i wszyscy dookoła chcą ją wyswatać. Prosta, przyjemna historia o miłości.

Wyszłam za mąż, zaraz wracam - podobnie jak wyżej, historyjka miłosna. Główna bohaterka po kilkunastoletnim związku postanawia wyjść za mąż, jednak w jej rodzinie panuje "klątwa" - żadne pierwsze małżeństwo nie przetrwało. Zatem bohaterka postanawia oszukać przeznaczenie, wyjechać z kraju, wyjść za mąż za byle kogo, rozwieść się i ożenić z ukochanym. 

Jeszcze dalej niż północ - naczelnik poczty chce awansować, ale trochę przy tym oszukuje. Za karę został naczelnikiem poczty na północy Francji. Całkiem fajny film.
7 rzeczy, których nie wiecie o facetach - polska komedia romantyczna (jedna z nowszych). Przyjemna, ale nic specjalnego. Nie płakałam :P

Planeta singli - jak wyżej, polska komedia romantyczna, z tym, że na tej płakałam jak mały dzieciak. Główna bohaterka poprzez potral randkowy szuka miłości na całe życie. 

I mój numer jeden ze wszystkich,. które ostatnio oglądałam: Za jakie grzechy, dobry Boże ? Małżeństwo mieszkające na francuskiej wsi, katolicy. Mają 4 córki, które wyszły za araba, żyda, chińczyka, a czwarta przyprowadziła do domu murzyna. Ciekawa, zabawna opowieść o współczesnej Francji, mieszance kulturowej i rasizmie. Polecam z całego serca!

No i złoty środek na przeziębienie - grzane winko! Uwielbiam wino. Cieple rozgrzewa, rozluźnia i poprawia humor ; )Wino + miód + pomarańcza + przyprawa do grzańca. Do tego nacieranie olejkiem miętowym. Póki co staram się walczyć bez paracetamolu.





0 komentarze

poobserwuj sobie: