*124 - ekspresowy obiad

11/30/2016

Wraz z pierwszym śniegiem i spadkiem temperatury odchodzą moje chęci na cokolwiek. Z trudem wygrzebuje się rano z łóżka, żeby wyjść z psem. A do sklepu na zakupy to już w ogóle nie chce mi się iść. W takich chwilach warto wiedzieć, jak z niczego w lodówce wyczarować coś na obiad. Dziś zupa krem serowo - cebulowa. Nigdy nie gotowałam zup, bo zwyczajnie mi nie wychodziły, nawet (podobno prosty) rosół (o losie, jaka zła gospodyni). Kiedyś z okazji chyba walentynek pojechaliśmy z Bartoszem na obiad do je je je i tam zakochałam się w zupie krem z cukinii. Poogladałam potem na jutubie jak to się robi (często gotuję z jutubem, polecam!). I tak zaczęłam gotować zupy krem, bo  tego raczej nie da się zepsuć. W sierpniu byliśmy na weselu, na którym, ku mojej nieskończonej radości, zamiast rosołu podano zupę krem z pomidorów - rewelacyjna sprawa. 
Zupa cebulowo - serowo, do przygotowania której trzeba bardzo niewiele składników i czasu (mój rekord czasowy to 12 minut). 

Składniki na porcję dla dwóch osób:


*1 duża cebula
*jeden serek topiony kremowy
*kilka ząbków czosnku (nie trzeba, ale my lubimy czosnek)

*kostka rosołowa (jeśli jest się dobrą gospodynią można użyć przecedzonego rosołu lub bulionu warzywnego etc. ja daję kostkę rosołową ;)


Przygotowanie:
W garnuszku rozgrzewam tłuszcz (olej, masełko, cokolwiek). Cebulę kroję w talarki (nie trzeba jej drobno siekać, bo i tak ją potem załatwimy blenderem). Podsmażamy cebulkę, aż zmięknie, dodajemy czosnek i podsmażamy jeszcze chwilę. W tym czasie wstawiamy czajnik z wodą (powiedzmy 1,5 litra). Zalewamy wrzątkiem cebulę i czosnek, dodajemy kostkę rosołową i wrzucamy serek topiony, mieszamy. Po kilku minutach blendujemy, doprawiamy i gotowe. Jak mam w lodówce śmietankę to trochę dodaję, ale jak nie mam to też jest ok. Podaję z grzankami :) To propozycja dla leniwych, albo kiedy po prostu nie macie czasu, a chcecie zjeść coś ciepłego. 




0 komentarze

poobserwuj sobie: