*136 - 20 faktów o mnie

2/04/2018

Poniżej 20 faktów o mnie, które pewnie nie są zaskoczeniem dla ludzi, którzy mnie dobrze znają. Nie wiem jak blogerki wypisują 50 faktów o sobie, z trudem znalazłam 20 :P

1. Urodziłam się w Wielkopolsce.
Ale czuję się cieszynianką. W Wielkopolsce spędziłam pierwszych 12 lat życia i mam do tego miejsca ogromny sentyment - szczególnie do ludzi. Przez pewien czas po przeprowadzce do Cieszyna z całego serca nienawidziłam tego miasta i wszystkiego, co z nim związane. Jednak to właśnie Cieszyn i czas spędzony tam był dla mnie wzrostem, dojrzewaniem, tam ukształtował się człowiek, którym jestem teraz. To niezwykłe miejsce swobody przede wszystkim wyznaniowej, co dla osoby z małego wielkopolskiego miasta było szokiem. Jeśli ktoś teraz pyta mnie skąd jestem to bez zastanowienia mówię, że z Cieszyna. 




2. Łatwo wytrącić mnie z równowagi.
Staram się na co dzień tego nie okazywać publicznie, wolę sobie poprzeklinać pod nosem, ale żeby wytrącić mnie z równowagi wystarczy źle oddychać.

3. Nie lubię się spóźniać.
Nawet, gdy tak naprawdę nigdzie się nie spóźniam. Dla przykładu: jedziemy na Kujawy i umawiamy się, że wyjeżdżamy z domu o 5-tej rano. Jeśli o 5:01 nadal nie jesteśmy w samochodzie trafia mnie szlag i ciężka k*wica. Pomimo, że nie jest to z góry ustalone, żadne ważne spotkanie i nigdzie nie jesteśmy spóźnieni, to odczuwam dyskomfort, bo coś dzieje się inaczej, niż zaplanowałam. To chyba choroba?

4. Lubię rower. 
Uwielbiam go wręcz. O wspaniałości tego wynalazku rozpisywałam się tu, zatem nie będę tego powtarzać. W planach na ten rok mamy zakup przyczepki rowerowej dla psa i kilkudniową wycieczkę. 


5. Jestem introwertykiem.
Sytuacją stresująca jest dla mnie zwykła rozmowa telefoniczna. A szczególnie nienawidzę, kiedy nie wiem, kto do mnie dzwoni. W życiu codziennym nie mam jakichś strasznych problemów z kontaktami z ludźmi, nie wstydzę się zapytać kogoś o drogę (również w obcym kraju) albo zapytać Pani w sklepie gdzie jest dżem (Bartek np się wstydzi i wraca ze sklepu z dżemem z pomidorów :D ) 

6. Od 6-go roku życia noszę okulary.


7.  Jako dziecko uwielbiałam czarninę.
To taka zupa. Uwielbiałam ją dopóki nie dowiedziałam się, z czego się ją robi. 

8. Zawsze sama farbuję sobie włosy.
Naturalnie byłam blondynką. Chyba w liceum zaczęłam farbować włosy na brąz. Po kilku latach z brązu zrobił się czarny i przestało mi się to podobać, zatem rozjaśniłam włosy do ciemnego blondu - oczywiście sama. 


 



9. Sprzątanie mnie uspokaja.
Kiedy naprawdę się wkurzam zaczynam sprzątać mieszkanie, robić rewolucję w szafach itp.

10. Słodzę tylko kawę. 
Herbatę pijam gorzką, no chyba, że źle się czuję, wtedy dodaję miodu. No i rooibos piję z miodem i mlekiem.

11. Czytam kryminały
W zasadzie tylko kryminały. Żadne inne książki mnie nie pociągają. 

12. Nie lubię zakupów i galerii handlowych
Na sama myśl, że mam jechać kupić coś w Silesi, jest mi niedobrze. Nienawidzę galerii handlowych, bo jest tam zdecydowanie za dużo ludzi. W ogóle zakupy ubraniowe doprowadzają mnie do szału, bo w większości sklepów towar jest układany dziwacznie i nie umiem się odnaleźć. Zamiast poukładać spodnie do spodni to wszystko jest porozkładane po całym sklepie i zanim znajdę coś dla siebie w takim miejscu to trafia mnie szlag.

13. Nie lubię zimy.
Oczywiście ma ona swoje niepodważalne uroki, jednak nie oszukujmy się - jeśli mieszkam w mieście to mam ciapę zamiast śniegu przez kilkanaście tygodni, a to nic wspaniałego.  Pozostałe trzy pory roku lubię bardzo.

14. Panicznie boję się myszy, szczurów i żab.
Nie znoszę gryzoni, dlatego gdybym miała znów mieszkać w domu to razem z jakimś kotem. Nie mam problemu z chomikami - mamy chomika w domu, ma na imię Jeremiasz i jest super, szczególnie kiedy w nocy urządza rewolucje w akwarium i uderza o szkło przedmiotami.
Do żab mam wstręt od dzieciństwa.

15. Nie umiem piec.
Od kiedy wyprowadziłam się z domu opanowałam gotowanie, ale pieczenie to dalej magia. Czasem, jak naprawdę się skupię to wychodzą mi jakieś muffiny, ale tylko gdy naprawdę się skupię.

16. Nie lubię disco polo.
Każda impreza typu wesele jest dla mnie sytuacja stresującą. Nie znoszę disco polo, nie umiem się przy tym dobrze bawić, a nie daj Boże jak trzeba tańczyć z jakimś spoconym wujkiem. Jakiś czas temu okazało się natomiast, że świetnie bawię się przy techno, ale niewiele z tego pamiętam :P

17. Nie mam drugiego imienia - pierwsze jest wystarczająco wspaniałe. 

18. Pierwszego psa dostałam na roczek.
Był to jamnik (Mika). Potem mieliśmy owczarka niemieckiego (Morgan) Teraz mamy Zojkę i dopiero teraz dotarło do mnie, że z psem nie zawsze jest cudownie, że pies niekoniecznie jest grzeczny i ułożony. Po 4 latach doszliśmy z Zoją w miarę do ładu i mamy jakieś tam porozumienie, ale nadal uważam, że kiedyś mnie przez nią wywiozą do psychiatryka. 





fot. Basia Szalbót



18. Łatwo się wzruszam.
Generalnie nie płaczę na pogrzebach. Ale wzruszają mnie proste rzeczy jak np. jeśli jedzie karetka i samochody zjeżdżają na boki, żeby mogła przejechać.

19. Czasem nie wiem ile mam lat.
Ostatnich kilka lat minęło mi tak szybko, że przestałam liczyć. Jakiś czas temu dentysta zapytał mnie o wiek, a ja palnęłam, że mam 22 lata. Po chwili mi się przypomniało, że jednak 25.

20. Bardzo lubię seriale.
Potrafię spędzić cały dzień oglądając seriale. Przeróżne. 

0 komentarze

poobserwuj sobie: